Mój ziołowy ogródek powstał z przypadku. Zakupione w doniczce oregano, kiedy przeszło w fazę zasychania i zamierania, po prostu wkopałam do ogrodu. Dzisiaj mam już kilka rozmnożonych krzaczków. Potem przyszła kolej na szałwię, tymianek, rozmaryn itp. itd.
Najlepiej sprawdzają się ziółka zakupione w doniczkach!!! Cena takiej doniczki nie jest powalająca, kształtuje się w cenie 4 - 5 złotych, a sadzonek mamy całą masę!!!
Z jednej zakupionej doniczki szałwii na przykład, mam dzisiaj chyba ze 20 krzaczków. Rozmnażam ją przez odrosty, których każda roślinka wytwarza cały ogrom.






